Aktualności
Kredyty już nie dla rodziny
Program „Rodzina na swoim” - zanim na dobre stał się faktyczną pomocą dla osób planujących budowę domu - może już wkrótce zniknąć. Niestety w polskich realiach jednego zawsze można być pewnym, a mianowicie tego, że niepewna jest przyszłość jakiegokolwiek programu wspierającego budownictwo mieszkaniowe.
Spekulacje o wycofaniu się rządu z nieefektywnego programu współfinansowania odsetek przybierają na sile. Siła spekulacji jest tym większa, im bardziej resort finansów skupia się na łataniu przyszłorocznej dziury budżetowej. Przypomnijmy, że program „Rodzina na swoim” miał ułatwić zmaganie się z drogim kredytem budowlanym. Budżet państwa we współpracy z bankami miał dostarczać tańszego finansowania planów inwestycyjnych Polaków. I dostarczył, mniej jednak niż można byłoby oczekiwać.W zamyśle państwo dopłaca połowę odsetek w ciągu ośmiu lat od zawarcia umowy kredytu z bankiem. Do końca bieżącego roku będzie to łącznie nawet 40 tys. umów. Państwo w sumie dopłaci 100 mln zł do odsetek tylko w tym roku, a wartość udzielonych tylko w tym roku kredytów sięgnie ponad 4 mld zł. Pomijając kwestie dyskusyjnej skuteczności programu rządowego, warto zwrócić uwagę na kwestię opłacalności kredytu dla samego kredytobiorcy. W pierwszym rzędzie dopłata przysługuje jak na razie tylko „rodzinom”, czyli osobom w związkach małżeńskich lub wychowujących dzieci. Single będą prawdopodobnie mogli się starać o kredyt z dopłatą od przyszłego roku. Kwestią kluczową jest natomiast posiadanie zdolności kredytowej, tak jak dla oferty komercyjnej.
Lepiej nie czekać
Kolejno – dopłatą objęte są jedynie kredyty na sfinansowanie budowy lub zakupu domu o powierzchni nie przekraczającej łącznie 140 mkw., co więcej koszt budowy mkw. nie może przekraczać 140 proc. średniego kosztu budowy w wybranym województwie. Przykładowo w czwartym kwartale br. w województwie dolnośląskim jest to 4811 zł, a w mieście Wrocław 6655 zł. Dla Warszawy 7699 zł, dla pozostałej części województwa mazowieckiego 5539 zł. Warto zwrócić uwagę na limity, szczególnie wtedy, gdy budowę domu zlecamy deweloperowi. W kolejnych latach limity mogą się zmieniać, warto jednak zasygnalizować, że resort infrastruktury wycofuje się z tego projektu i chce rozwijać budownictwo na wynajem. Niestety od czasów likwidacji ulgi odsetkowej inwestorzy są zaskakiwani często różnymi programami wsparcia, ale jeszcze częściej szybką ich likwidacją. Planując inwestycję, nie opłaca się więc czekać. Program stopniowo będzie raczej likwidowany.

Niższe koszty, lepsza perspektywa
Na „normalnym” rynku kredytowym okazuje się, że mamy pewne ożywienie. Już nie tylko w związku z „Rodziną na swoim”. Zresztą często okazuje się, że oferta w ramach programu ma często tak wysoką marże banku, że taniej jest w innym banku skorzystać ze zwykłej oferty. Dopłaty wydają się w takiej sytuacji niepotrzebne, a jedynym ich beneficjentem w wielu wypadkach okazują się same banki. Walka o klienta jest coraz bardziej widoczna w tabelach prowizji i opłat, a także w wysokości marż. W przeciwieństwie do innych produktów, banki w kredytach hipotecznych wracają do kredytów bez prowizji i zachęcają promocyjnymi warunkami. O ile jeszcze niedawno trudno było liczyć na marżę doliczaną do stawki bazowej niższą od 4 proc., to w tej chwili najlepsze banki na rynku oferują już nawet tylko 1,7 proc. Co prawda zwykle trzeba skorzystać z „promocji” polegającej na zakupie dodatkowej usługi lub zapłacić wysoką jednorazową prowizję, ale widać, że jest już lepiej. Do czasów, gdy banki pobierały jedynie symboliczne prowizje przy udzielaniu kredytów, a marże doliczane do stopy WIBOR 3M wynosiły 0,5-1 proc. już chyba nigdy niestety nie wrócimy. Ale pocieszające jest to, że po kryzysie kiełkuje ożywienie i to coraz śmielej. Dla potencjalnych kredytobiorców, to czas łatwiejszych decyzji i korzystniejszych wyborów.
Bogusław Półtorak,
Główny Ekonomista Bankier.pl S.A.
Współpraca Natalia Galińska
Źródło: www.bankier.pl
Lepiej nie czekać
Kolejno – dopłatą objęte są jedynie kredyty na sfinansowanie budowy lub zakupu domu o powierzchni nie przekraczającej łącznie 140 mkw., co więcej koszt budowy mkw. nie może przekraczać 140 proc. średniego kosztu budowy w wybranym województwie. Przykładowo w czwartym kwartale br. w województwie dolnośląskim jest to 4811 zł, a w mieście Wrocław 6655 zł. Dla Warszawy 7699 zł, dla pozostałej części województwa mazowieckiego 5539 zł. Warto zwrócić uwagę na limity, szczególnie wtedy, gdy budowę domu zlecamy deweloperowi. W kolejnych latach limity mogą się zmieniać, warto jednak zasygnalizować, że resort infrastruktury wycofuje się z tego projektu i chce rozwijać budownictwo na wynajem. Niestety od czasów likwidacji ulgi odsetkowej inwestorzy są zaskakiwani często różnymi programami wsparcia, ale jeszcze częściej szybką ich likwidacją. Planując inwestycję, nie opłaca się więc czekać. Program stopniowo będzie raczej likwidowany.

Niższe koszty, lepsza perspektywa
Na „normalnym” rynku kredytowym okazuje się, że mamy pewne ożywienie. Już nie tylko w związku z „Rodziną na swoim”. Zresztą często okazuje się, że oferta w ramach programu ma często tak wysoką marże banku, że taniej jest w innym banku skorzystać ze zwykłej oferty. Dopłaty wydają się w takiej sytuacji niepotrzebne, a jedynym ich beneficjentem w wielu wypadkach okazują się same banki. Walka o klienta jest coraz bardziej widoczna w tabelach prowizji i opłat, a także w wysokości marż. W przeciwieństwie do innych produktów, banki w kredytach hipotecznych wracają do kredytów bez prowizji i zachęcają promocyjnymi warunkami. O ile jeszcze niedawno trudno było liczyć na marżę doliczaną do stawki bazowej niższą od 4 proc., to w tej chwili najlepsze banki na rynku oferują już nawet tylko 1,7 proc. Co prawda zwykle trzeba skorzystać z „promocji” polegającej na zakupie dodatkowej usługi lub zapłacić wysoką jednorazową prowizję, ale widać, że jest już lepiej. Do czasów, gdy banki pobierały jedynie symboliczne prowizje przy udzielaniu kredytów, a marże doliczane do stopy WIBOR 3M wynosiły 0,5-1 proc. już chyba nigdy niestety nie wrócimy. Ale pocieszające jest to, że po kryzysie kiełkuje ożywienie i to coraz śmielej. Dla potencjalnych kredytobiorców, to czas łatwiejszych decyzji i korzystniejszych wyborów.
Bogusław Półtorak,
Główny Ekonomista Bankier.pl S.A.
Współpraca Natalia Galińska
Źródło: www.bankier.pl
Portal Wspolnotamieszkaniowa.pl www.www.wspolnotamieszkaniowa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł