Aktualności
Czy warto kupić mieszkanie z parkingiem?
Przy większej niż popyt podaży mieszkań - gwarancja, że przyszły lokator będzie miał gdzie zaparkować samochód jest dodatkowym, niebagatelnym dziś atutem. Coraz więcej klientów wtórnego rynku mieszkaniowego poszukuje właśnie takich okazji.
Wartość własnościowego mieszkania w bloku znacznie podnieść może dodatkowa informacja, że ponieważ teren wokół bloku jest ogrodzony wraz z mieszkaniem przyszły lokator kupić może również specjalnie oznakowane miejsce parkingowe. Przy większej niż popyt podaży mieszkań - gwarancja, że przyszły lokator będzie miał gdzie zaparkować samochód jest dodatkowym, niebagatelnym dziś atutem.
Coraz więcej klientów wtórnego rynku mieszkaniowego poszukuje właśnie takich okazji. Szkopuł w tym, że skrupulatnie sprawdzając stan mieszkania, przyszli właściciele zaniedbują sprawdzenia co konkretnie (od strony formalno prawnej) kupują pod ogólnym hasłem "własne miejsce parkingowe".
Co należy wiedzieć zanim skusicie się na mieszkanie i parking?
Trzeba sprawdzić w administracji wspólnoty na jakiej podstawie prawnej wspólnota posiada ogrodzony teren. Samo ogrodzenie niewiele jeszcze wyjaśnia, mimo, że atrakcyjnie i przekonująco wygląda. Możliwy jest wariant, iż na mocy ustawy z 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, wspólnota wystąpiła o tzw. użyczenie terenu, na którym pod urzędową nazwą "podwórko" nielegalnie już wygospodarowała miejsca parkingowe. Następnie na mocy wspólnej (bo ponoszą oni koszty dzierżawy) decyzji wszystkich lokatorów i stosownej uchwały wydzieliła miejsca parkingowe konkretnym lokatorom, którzy płacą za nie w czynszu więcej.
Kto kupuje mieszkanie w parkingiem powstałym na powyżej opisanej zasadzie - kupuje przysłowiowego kota w worku. Z ustawy o własności nieruchomości wynika bowiem, iż każdy lokator ma prawo do tzw. współkorzystania. Zatem gdyby spór przeniósł się na salę sądową kupione wraz z mieszkaniem miejsce parkingowe okaże się "zajmowanie nieprawnie". Wszystko zależy od dobrej woli członków wspólnoty chociaż właśnie dobra wola jest zazwyczaj najsłabszym ogniwem.
Jeżeli wspólnota ma notarialny akt własności na teren wokół budynku i teren ów jest ogrodzony a miejsca parkingowe oznakowane (najczęściej namalowanymi „kopertami” z oznaczeniem numerów rejestracyjnych pojazdów właścicieli lub blokowane mocowanymi w asfalcie klamrami metalowymi (popularne „szczęki”) - nie powinno to uśpić naszej czujności. Sprawdzić trzeba czy miejsce pod parking zostało wykupione również notarialnie czy tylko jest dzierżawione lub wynajmowane. Akt notarialny własności terenu parkingowego nie powinien budzić podejrzeń, choć dowolny notariusz przy okazji umowy kupna mieszkania powinien taki akt również oglądnąć.
Natomiast każda inna forma umowy ze wspólnotą, umowa jaką właściciel sprzedawanego mieszkania ma zawartą nawet „na piśmie” wymaga starannej analizy prawnika. Dzierżawa może być obwarowana różnymi aneksami, może być terminowa , może być „otwarta” w sprawie wysokości czynszu, może być zawarta wyłącznie z właścicielem mieszkania a nie być przedłużana przy nowym właścicielu. Tu wariantów jest bez liku.
Na koniec, każda forma ustnego zapewnienia iż parking jest przynależny właścicielowi mieszkania musi kupującego zniechęcić. Każda forma "obejścia" przepisów (np. oznakowane miejsce parkingowe dla inwalidy) które właściciel mieszkania sprzedaje jako "pewny parking" ma kupującego jedynie upewniać, że parkingu nie kupuje, bowiem dowolna weryfikacja stanu rzeczywistego spowoduje stratę parkingu. Jest to dziś najczęstszy powód scysji. Przyczyną jest niejednoznaczność lub brak precyzyjnych regulacji prawnych.
Przykład klasyczny: Każdy posiadacz samochodu osobowego może po spisaniu stosownej umowy z inwalidą oznakować swoje auto naklejką. Inwalida może wystąpić o oznakowanie miejsca postojowego. Jeśli kupujecie mieszkanie wraz z "pewnym" parkingiem inwalidzkim - musicie wiedzieć, że nie kupujecie parkingu. Wystarczy ,że wasz sąsiad zastosuje podobny "chwyt" i już parkował będzie ten kto szybciej wjedzie . Każda próba urzędowego rozwiązania sporu nie sprawi żadnemu kierowcy satysfakcji.
Źródło: www.gazetadom.pl
Coraz więcej klientów wtórnego rynku mieszkaniowego poszukuje właśnie takich okazji. Szkopuł w tym, że skrupulatnie sprawdzając stan mieszkania, przyszli właściciele zaniedbują sprawdzenia co konkretnie (od strony formalno prawnej) kupują pod ogólnym hasłem "własne miejsce parkingowe".
Co należy wiedzieć zanim skusicie się na mieszkanie i parking?
Trzeba sprawdzić w administracji wspólnoty na jakiej podstawie prawnej wspólnota posiada ogrodzony teren. Samo ogrodzenie niewiele jeszcze wyjaśnia, mimo, że atrakcyjnie i przekonująco wygląda. Możliwy jest wariant, iż na mocy ustawy z 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, wspólnota wystąpiła o tzw. użyczenie terenu, na którym pod urzędową nazwą "podwórko" nielegalnie już wygospodarowała miejsca parkingowe. Następnie na mocy wspólnej (bo ponoszą oni koszty dzierżawy) decyzji wszystkich lokatorów i stosownej uchwały wydzieliła miejsca parkingowe konkretnym lokatorom, którzy płacą za nie w czynszu więcej.
Kto kupuje mieszkanie w parkingiem powstałym na powyżej opisanej zasadzie - kupuje przysłowiowego kota w worku. Z ustawy o własności nieruchomości wynika bowiem, iż każdy lokator ma prawo do tzw. współkorzystania. Zatem gdyby spór przeniósł się na salę sądową kupione wraz z mieszkaniem miejsce parkingowe okaże się "zajmowanie nieprawnie". Wszystko zależy od dobrej woli członków wspólnoty chociaż właśnie dobra wola jest zazwyczaj najsłabszym ogniwem.
Jeżeli wspólnota ma notarialny akt własności na teren wokół budynku i teren ów jest ogrodzony a miejsca parkingowe oznakowane (najczęściej namalowanymi „kopertami” z oznaczeniem numerów rejestracyjnych pojazdów właścicieli lub blokowane mocowanymi w asfalcie klamrami metalowymi (popularne „szczęki”) - nie powinno to uśpić naszej czujności. Sprawdzić trzeba czy miejsce pod parking zostało wykupione również notarialnie czy tylko jest dzierżawione lub wynajmowane. Akt notarialny własności terenu parkingowego nie powinien budzić podejrzeń, choć dowolny notariusz przy okazji umowy kupna mieszkania powinien taki akt również oglądnąć.
Natomiast każda inna forma umowy ze wspólnotą, umowa jaką właściciel sprzedawanego mieszkania ma zawartą nawet „na piśmie” wymaga starannej analizy prawnika. Dzierżawa może być obwarowana różnymi aneksami, może być terminowa , może być „otwarta” w sprawie wysokości czynszu, może być zawarta wyłącznie z właścicielem mieszkania a nie być przedłużana przy nowym właścicielu. Tu wariantów jest bez liku.
Na koniec, każda forma ustnego zapewnienia iż parking jest przynależny właścicielowi mieszkania musi kupującego zniechęcić. Każda forma "obejścia" przepisów (np. oznakowane miejsce parkingowe dla inwalidy) które właściciel mieszkania sprzedaje jako "pewny parking" ma kupującego jedynie upewniać, że parkingu nie kupuje, bowiem dowolna weryfikacja stanu rzeczywistego spowoduje stratę parkingu. Jest to dziś najczęstszy powód scysji. Przyczyną jest niejednoznaczność lub brak precyzyjnych regulacji prawnych.
Przykład klasyczny: Każdy posiadacz samochodu osobowego może po spisaniu stosownej umowy z inwalidą oznakować swoje auto naklejką. Inwalida może wystąpić o oznakowanie miejsca postojowego. Jeśli kupujecie mieszkanie wraz z "pewnym" parkingiem inwalidzkim - musicie wiedzieć, że nie kupujecie parkingu. Wystarczy ,że wasz sąsiad zastosuje podobny "chwyt" i już parkował będzie ten kto szybciej wjedzie . Każda próba urzędowego rozwiązania sporu nie sprawi żadnemu kierowcy satysfakcji.
Źródło: www.gazetadom.pl
Portal Wspolnotamieszkaniowa.pl www.www.wspolnotamieszkaniowa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł